Na początku swojej przygody z fotografią koni, kiedy poczułam, że przyszedł czas na zakup lepszego obiektywu, długo zastanawiałam się jakie szkło wybrać. Ważna była dla mnie nie tylko ogniskowa, ale oczywiście przesłona oraz waga obiektywu. Poniżej znajdziesz listę najpopularniejszych i tych mniej oczywistych szkieł stosowanych w fotografii jeździeckiej i nie tylko.
Najpopularniejszy wybór
70-200mm
Nie ma co. Ukrywać, że najpopularniejszym wyborem w świecie fotografii jeździeckiej jest obiektyw 70-200 2.8. To prawdziwy król obiektywów - idealny na zawody oraz do sesji portretowych. Jego główną zaletą jest to, że jest zmiennoogniskowy. Wadą natomiast jest jego stosunkowo duża waga.
24-70mm
Opcja wybierana często przez fotografów komercyjnych, robiących zdjęcia produktowe wewnątrz stajni. Dla niektórych kontrowersyjna, ponieważ duża część fotografów konnych uważa, że konie nie najlepiej prezentują się na ogniskowych poniżej 70 mm :) ale to zapewne kwestia
135 mm
Zdecydowanie jedna z najpopularniejszych opcji za oceanem. I osobiście mój faworyt :) piękna kompresja tła, przy zachowaniu bezpiecznego dystansu. Wagą zbliża się do 70-200 i wymaga dużo przemieszczania się, ale wg mnie efekty są tego warte.
Inne ciekawe opcje
50/85 mm
Klasyka portretów, bardzo wszechstronna. Nikkor 85 mm 1.8 był moim pierwszym stałoogniskowy obiektywem, który uwielbiałam przez długi czas
35-150 mm
Opcja uwielbiana przez reportażystów, fotografów rodzinnych i ślubnych. Być może w świecie jeździeckim również może znaleźć swoje zastosowanie.
Jak wybrać idealny obiektyw?
1. Co głównie chcesz fotografować? Zawody, sesje portretowe, reportaże z wydarzeń, sesje produktowe?
2. Czy potrzebujesz zmiennej ogniskowej, czy będziesz w stanie fotografować stałoogisktwą? Czy jest to dla Ciebie część większej „filozofii” i stylu, czy nie przykładasz do tego uwagi?
3. Jak bardzo chcesz uwzględniać otoczenie/ Czy preferujesz kompresję tła? - odniesienie do stylu
Niezależnie od tego co wydaje Ci się w tym momencie odpowiednie, proponuję Ci wypożyczenie obiektywu na testy. Zorganizuj sobie sesje próbne i sprawdź jak odnajdujesz się z nowym sprzętem. Niektóre wypożyczalnie dają możliwość odliczenia kosztu wynajmu jeśli zdecydujesz się na zakup obiektywu, więc jest to lekkim odciążeniem finansowym takiego testu.
Moje doświadczenia
Osobiście kupiłam 85mm bez testów - ufając w polecenie znajomego fotografa i na szczęście okazała się to dla mnie świetna opcja na pewien czas. Dalej na szczęście byłam bardziej rozważna - wypożyczyłam 70-200 2.8 kuszona tym, że jest to najpopularniejsza opcja wśród fotografów jeździeckich i zorientowałam się, że jest to zdecydowanie zbyt ciężki obiektyw dla mnie i nie podoba mi się w pełni praca na nim. Przy rozważaniu zakupu 135 mm również wypożyczyłam obiektyw i zakochałam się w nim. A jako że wypożyczalnia była również sklepem, udało mi się odliczyć koszt wypożyczenia od finalnej ceny obiektywu.
Życzę Tobie dobrego testowania i udanego zakupu :)
Paulina